Kalendarium

Poprzedni miesiąc Grudzień 2017 Następny miesiąc
P W Ś C Pt S N
week 48 1 2 3
week 49 4 5 6 7 8 9 10
week 50 11 12 13 14 15 16 17
week 51 18 19 20 21 22 23 24
week 52 25 26 27 28 29 30 31

  wym3


facebook_page_plugin

Koła zainteresowań

1b

 

     14-24 listopada 2017 r.

 

Gościem bądź...

       Przygodę we Francji rozpoczęliśmy z samego rana 16 listopada 2017 roku zwiedzaniem Paryża. Odwiedziliśmy tam przepiękną katedrę Notre-Dame, stanęliśmy pod Wieżą Eiffla, spacerowaliśmy pełnymi kolorów uliczkami i ogrodami, oczarowała nas piękna, prawdziwie złota jesień. Na Champs-Élysées, najbardziej znanej alei świata, zrobiliśmy zdjęcia Łukowi Triumfalnemu.

Do Ploërmel, celu naszej podróży, dojechaliśmy tego samego dnia około godziny 18. Zaprowadzono nas do małego pomieszczenia, gdzie wypatrywaliśmy naszych korespondentów. Pełni wątpliwości, ale i nadziei zabraliśmy nasze walizki i rozjechaliśmy się do domów. Nasze obawy jednak szybko się ulotniły, zostaliśmy przyjęci z wielką serdecznością i otwartością. Powitalna kolacja to pierwsze zetknięcie z kuchnią bretońską. Niektórzy z nas już wtedy posmakowali przepysznych galettes, naleśników przyrządzanych na słono, inni raclette, ziemniaków z mięsem polewanych roztopionym serem.

W piątek rozpoczęliśmy dzień poczęstunkiem, który przygotowano dla nas w szkole. Nie zabrakło kawy, herbaty czy gorącej czekolady. Dostaliśmy również mini-croissants i pains du chocolat. Po tak życzliwym przyjęciu zostaliśmy oprowadzeni po szkole La Mennais, zdecydowanie większej niż nasza. Później zjedliśmy obiad w szkolnej kantynie. Nie było dla nas zaskoczeniem, że jedzenie było o wiele lepsze niż w niektórych polskich stołówkach. Potem udaliśmy się na zwiedzanie miasta Ploërmel. Zobaczyliśmy piękny gotycki kościół oraz muzeum poświęcone założycielowi Szkoły - Jeanowi-Marie de La Mennais. 
Jednym z najciekawszych eksponatów był zegar astronomiczny, skonstruowany w latach 1880-1885 przez Gabriela Morina. Mechanizm posiada 10 tarczy, każda wskazuje inną wartość: tarcza pierwsza - czas (wg Greenwich), druga to kalendarz, trzecia pokazuje fazy księżyca, miesiąc, porę roku i znak zodiaku, czwarta przedstawia równanie czasu tzn. różnicę między czasem rzeczywistym a czasem średnim, czwarta i piąta wskazują średni czas dla całej kuli ziemskiej, siódma przedstawia pozycje Księżyca, Ziemi i Słońca, ósma i dziewiąta pokazują układ konstelacji gwiezdnych dla Ploërmel, dziesiąta - lata oraz wieki. Zegar działa do dziś i jest nakręcany ręcznie każdego dnia.
System planetarny jest kolejnym fascynującym obiektem. Stanowi on drugą część zegara astronomicznego. W jego skład wchodzi Słońce, Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn oraz Uran, podczas budowy bowiem nie wiedziano o istnieniu Neptuna oraz Plutona. System jest sprawny i pokazuje obecny układ planet.

Weekend z rodzinami każdy z nas spędził inaczej, jednak w sobotę duża grupa osób zwiedziła Rennes, stolicę regionu Bretania, a w niedzielę piękne XV-wieczne miasteczko Rochefort-en-Terre, które w 2016 roku zostało uznane przez Francuzów za najciekawszą atrakcję.

W poniedziałek razem z naszymi korespondentami udaliśmy się na lekcje. Nauczyciele bardzo przyjaźnie nas przyjęli w swoich klasach i dbali, abyśmy się dobrze czuli. Nierzadko zamieniali z nami kilka słów, byli bardzo ciekawi, jak wyglądają lekcje w Polsce. Po obiedzie, wraz z grupą uczniów francuskich, którzy zawsze byli z nami obecni (grupy towarzyszących nam korespondentów codziennie się zmieniały), pojechaliśmy do lasu Brocéliande, z którym powiązane są liczne legendy. Według jednej z nich, to właśnie tam znajdował się Święty Graal, a Rycerze Okrągłego Stołu z Merlinem i Królem Arturem przemierzali te tereny. Świętego Graala niestety nie znaleźliśmy, ale widzieliśmy złote drzewo, które Merlin obdarzył magicznymi właściwościami, by chronić je przed złodziejami. Każdy, kto dotknie jednej z gałęzi, natychmiast zamieni się w skałę, stając się w ten sposób na zawsze strażnikiem drzewa.

Następnego dnia uczestniczyliśmy w dwóch lekcjach. Przed południem wyjechaliśmy na kolejną wycieczkę z Francuzami, wcześniej zaopatrzeni (jak codziennie) w suchy prowiant przez szkołę. Zobaczyliśmy przepiękne miasto Quiberon, położone bardzo blisko oceanu. Pojechaliśmy na malowniczą plażę nad Zatoką Biskajską. Niektórzy z nas zaszaleli i wykąpali się w oceanie. Urokliwą plażę, po części piaszczystą, po części kamienistą utrwaliliśmy na licznych zdjęciach. Tego wieczoru mieliśmy zaplanowane spotkanie z korespondentami i ich rodzinami. Było bardzo dużo lokalnych potraw, przygotowanych przez rodziny goszczące. Tańczyliśmy tańce bretońskie wraz z francuskimi nauczycielami przebranymi w tradycyjne stroje. Na koniec zatańczyliśmy belgijkę. To był wspaniały wieczór, pełen rozmów i niespodzianek. Odbyła się loteria i pojedyncze osoby dostały cenne upominki.

Środa okazała się dniem bardzo długim. Odwiedziliśmy Mont-Saint-Michel (zobacz więcej: str. 1>>, str. 2>>), przepiękne miasteczko, gdzie na licznych, wydawałoby się niekończących się, schodach odbyliśmy swoisty trening cardio i zwiedziliśmy opactwo.

W Saint-Malo, kolejnym urokliwym mieście, wspięliśmy się na wieżę obronną, w której mieściło się również muzeum. Roztaczał się z niej zapierający dech w piersiach widok na okolicę. Potem mieliśmy czas wolny, który każdy mógł spędzić, jak chciał.

We czwartek ze łzami w oczach (w przypadku większości dziewczyn) pożegnaliśmy się z naszymi gospodarzami: rodzicami korespondentów, następnie z nauczycielami z liceum La Mennais, na koniec z naszymi korespondentami.

Rozpoczęliśmy długą podróż, która skończy się za kilka godzin. W naszych sercach pozostaje pustka, po rozstaniu z nowymi przyjaciółmi z Francji. Myślę, że zawarte podczas tego wyjazdu znajomości, przetrwają dużo dłużej niż tylko do marca, gdy Francuzi przyjadą z rewizytą. Dla nas powrót do realiów życia uczniowskiego będzie niełatwy po tak wspaniałym tygodniu spędzonym w magicznej i pełnej tajemnic Bretanii...

Agnieszka Micał pod kierunkiem Pani Doroty Chłandy

                                                                                preview