Kalendarium

Poprzedni miesiąc Maj 2017 Następny miesiąc
P W Ś C Pt S N
week 18 1 2 3 4 5 6 7
week 19 8 9 10 11 12 13 14
week 20 15 16 17 18 19 20 21
week 21 22 23 24 25 26 27 28
week 22 29 30 31

 

  • Przeczytaj o wymianach międzynarodowych i programie SC w naszej szkole.

Pożegnanie

     Śmierć Ojca Świętego była dla nas utratą najbliższej Osoby na świecie. Odwiedzaliśmy Ojca Świętego za Jego życia – tym bardziej więc czuliśmy wewnętrzną potrzebę serca być przy Nim w Jego ostatniej drodze i złożyć Mu  hołd wdzięczności i pożegnania.
Była to najliczniejsza  pielgrzymka szkoły do swojego Patrona. Na pogrzeb  Jana Pawła II  pojechaliśmy czując się wezwani przez Ojca Świętego, z hasłem: „Ojcze Święty przyszliśmy do Ciebie” i  z dwoma prostymi, brzozowymi krzyżami.

Ojcze Święty prosimy Cię by Twoje wezwanie do kroczenia za Jezusem drogą Miłości i Krzyża formowało nasze serca i nasze sumienia.
                                           s. Anna Telus
             
            „Szukałem Was, Teraz Wy przyszliście do mnie”

    
2 kwietnia 2005 roku, późnym wieczorem wszystkie stacje telewizyjne podały informację o śmierci papieża Jana Pawła II. Dla wielu był to ogromny cios. Ostatnie dni życia Karola Wojtyły ludzie spędzali modląc się o Jego zdrowie i z niepokojem śledzili każdą relację z Watykanu. Mieliśmy świadomość, że odchodzi wielki człowiek, czuliśmy, że niedługo nie będzie już wśród nas kogoś tak bardzo nam bliskiego.
       W poniedziałek - 4 kwietnia - na szkolnym korytarzu zawisło ogłoszenie o wyjeździe do Rzymu na pogrzeb Ojca Świętego. Szybka decyzja, telefon do rodziców, sekretariat szkoły – tak wyglądały pierwsze przygotowania do wyjazdu. Wkrótce okazało się, że chętnych było o wiele więcej niż miejsc, pomimo iż chętni wiedzieli czego mogą się spodziewać – ciężkich warunków, upału, tłumów wiernych w Rzymie, prawie żadnych szans na odwiedzenie bazyliki Św. Piotra, a już tym bardziej na uczestniczenie w uroczystościach pogrzebowych na placu Św. Piotra.
                  Po Mszy Świętej odprawionej w naszej szkolnej kaplicy wyruszyliśmy dwoma autokarami do celu naszej podróży – Watykanu. Czas upływał nam na śpiewach, modlitwie, wspólnych rozmowach.
Męczącą, kilkunastogodzinną podróż zakończyliśmy w Ostii, dzielnicy Rzymu, gdzie udaliśmy się na nocleg. Rano wyruszyliśmy do samego Watykanu, mając nadzieję na wejście do bazyliki Św. Piotra. Staliśmy w kolejce tylko kilka godzin. Udało nam się zobaczyć ciało Ojca Świętego i złożyć Mu hołd. To niezwykłe przeżycie pozostanie na pewno w sercu każdego z nas.
     Noc przed pogrzebem Jana Pawła II spędziliśmy koczując w fosie zamku, w pobliżu Mostu Aniołów. Byli tam w większości Polacy, więc w porozumieniu z innymi grupami odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski, a potem uczestniczyliśmy w czuwaniu. Śpiewaliśmy też pieśni religijne, w tym ukochaną przez Ojca Świętego „Barkę”. Wczesnym rankiem, gdy było jeszcze ciemno, zaczęliśmy przedzierać się przez tłum pielgrzymów chcących dostać się na Plac św. Piotra.
       W końcu, po pokonaniu wielu trudności, dotarliśmy na Via deu concilizzione, gdzie wspólnie z innymi Polakami i Hiszpanami śpiewem skracaliśmy sobie oczekiwanie na Mszę Świętą.
Podczas Eucharystii pożegnaliśmy Jana Pawła II i włączaliśmy się w śpiew Litani do wszystkich świętych w Jego intencji. Wszyscy byliśmy ogromnie dumni, że mogliśmy uczestniczyć w tak podniosłym wydarzeniu. Byliśmy trochę przygnębieni, że Ojca Świętego nie ma już z nami, ale wierzyliśmy, że obserwuje nas i opiekuje się nami z nieba i cieszy się, że pamiętamy o Nim i tak tłumnie przybyliśmy, aby się jeszcze raz z nim spotkać.
      Myślę, że każdemu z nas ten wyjazd dał wiele do myślenia, pozwolił mu zrozumieć co w życiu jest tak naprawdę ważne. W czasie tej pielgrzymki najpiękniej jak tylko potrafiliśmy, podziękowaliśmy Ojcu Świętemu za Jego cały pontyfikat, a w szczególności za to jak wyrozumiały, cierpliwy i dobry był dla nas – młodych.
                                            Maria Latocha

Wiersz

Tyle łez nasza ziemia wylała

Z bólu ludzkie serce pękało

Z największymi honorami żegnała

 Zatrwożona tym co się stało

Byłeś jesteś i na wieki będziesz choć żegnały Cię dzisiaj miliony

W gronie Świętych na tronie zasiądziesz

Sankti Sankti biły głośno dzwony

Twoja miłość i dobroć dla świata

Tak ogromna my przy niej zbyt mali

Była siłą przez te wszystkie lata

W trudnych chwilach myśmy z Tobą trwali

Ojcze Święty Najdroższy Pasterzu

Zawsze wokół Ciebie wielkie tłumy

Szli do Ciebie którzy w nic nie wierzą

Głowy państwa najtęższe rozumy i z pokorą Twoich rad słuchali

Wielcy byli a zarazem mali by Cię pojąć naprawdę umieli

Każdy człowiek był dla Ciebie Święty

Duży mały zdrowy czy ułomny

Stary młody dopiero poczęty

Wielki byłeś a tak bardzo skromny

Będąc z nami od ponad ćwierć wieku nauczyłeś jak serca otwierać

Na wołanie drugiego człowieka

Nauczyłeś jak żyć jak umierać

                                                                  Pamela Powęska